Zimowy Ultramaraton Karkonoski jest już wspomnieniem. Był to mój 7 z 10 biegów zaliczanych do Korony Polskich Ultramaratonów, już tylko 3 biegi zostały mi do końca.
Bardzo fajny i szybki bieg po naszych pięknych Karkonoszach, ze startem w Szklarskiej Porębie i metą w Karpaczu, gdzie wisienką
na torcie jest zdobycie najwyższego szczytu gór, Śnieżki 1603m n.p.m.
Mi udało się ukończyć bieg w 6h 24min, ale apetyt i ambicja jest na więcej.