"If you want to see the change in the World, you need to be this change first".
Miniony tydzień był ciężki i trudny, a nawet katastroficzny dla regionu dolnegośląska, doliny kłodzniej i innych miejscowości w regionie. Miała miejśce powódź, wiele osób straciło domy, miejsce zamieszkania, dobytki swojego życia.
Wiele osób, w tym też ja i moi znajomi pomagali w walce z żywiołem, umacnialiśmy wały, ładowaliśmy piasek do worków. Pomagaliśmy jak mogliśmy. Bardzo cieszmy mnie fakt ile osób brało w tym udział, zaangażowąło się na różny możliwy sposób.
No, ale też były osoby ogólnie w społeczeństwie, które nic nie zrobiły, w niczym nie pomogły, wiodły dalej swoje dotychczasowe życie. Ktoś mógł uznać, że mieszka daleko albo wysoko i go nie zaleje, jego ta sytuacja nie dotyczy.
Stąd moje następujace przemyślenia:
- jeśli ktoś myśli, że jego ta sytuacja bezspośrednio nie dotkie to się myli. Może Ciebie bezpośrenio nie dotknie, ale może zalać piekarza, który dostarcza pieczywo do twojego ulubionego sklepu. Może zaleje elektrownie, która dostarcza prąd do twojego domu czy mieszkania. Może zalać oczyszczalnię ścieków i przepompownię, która zabiera i oczyszcza twoje nieczystości.
Żyjemy w grupie, w społeczności i jesteśmy zbiorem naczyń połączonych. Nie żyjemy sami na samotnej wyspie, sporo tego czo mamy i z czego korzystamy, zależy od innych osób i instytucji.
Jeśli chcemy przetrwać jako społeczeństwo, musimy się wspierać i działać razem, dla dobra ogólnego.
- jeśli chcemy aby coś w świecie, w ludziach się zmieniło, to musimy sami najpierw tą zmianę zrobić/dokonać w sobie samych. Wszystko zaczyna się od nas samych, a później na zasadzie dawania przykładu innym swoją postawą, zarażania nią, insporowania, możemy pośrednio i/lub bezpośrednio wpływać na nasze otoczenie. "Lead by example" - przywództwo przez dawanie przykładu swoim zachowaniem
- władzę trzeba rozliczać za to co się dzieje, za to jakie decyzje są podejmowane i nie podejmowane. Nie możemy stracić nadziei, że mamy wpływ na to co się dzieje, bo mamy. To my swoimi wyborami, decyzjami wybieramy rządzących. Są narzędzia prawne i instytucje służące do rozliczania polityków i rządzących.
Władzy zależy na tym byśmy myśleli, że na nic nie mamy wpływu i nic nie możemy zmienić...
Pomyślcie jak by wyglądała teraz Polska, gdyby nasi przodkowie gdy kraj był rozebrany i na 123 lata znikł z map świata, poddali się i uznali upadek państwa polskiego i polskości.
Nie mówilibyśmy teraz po polsku, nie było by nas tutaj.
Dopóki jest wiara, nadzieja i walka, dopóty żyjemy.