Jak często zdarza Ci się taki dzień, gdzie układasz sobie super plan, masz pełno zapału, motywacji i dużo pozytywnej energii, a później wydarza się coś niespodziewanego, coś czego nie byłeś w stanie przewidzieć i Twój cały zajebisty plan na dzień szlag trafia?
Sądzę, że każdemu takie dni się przytrafiają.
Nie da się ich przewidzieć i uniknąć też raczej nie sposób.
Ja takie dni nazywam dniami próby.
Jest dla mnie bardzo ważne, aby w takim kiepskim dniu zrobić to co sobie postanowiłem.
Zrobienie tego właśnie wtedy, kiedy motywacja jest nisko, kiedy morale leży, kiedy sytuacja wytrąciła mnie z równowagi, a ostatnią rzeczą jaką mi się chce jest robienie swoich postanowień, obowiązków i rzeczy z listy, jest bardzo ważne dla budowania silnego charakteru oraz silnej mentalności.
Robienie rzeczy wtedy kiedy wszystko się układa i wszystko idzie jak pomaśle, nie jest specjalnie trudne większość to potrafi.
Mało kto natomiast dowozi wyniki, kiedy sytuacja się komplikuje, kiedy robi się ciężko i trudno.
Takie dni próby i sytuacje próby oddają nasze prawdziwe zaangażowanie i oddanie sprawie.
Ja rozumiem i wiem, że czasami wydarzą się takie rzeczy, że nie będziemy wstanie wywiązać się ze swoich postanowień, bo życie jest nieprzewidywalne i sytuacje czasami nas przerastają.
Ja też nie jestem idealny i moja skuteczność nie wynosi 100%, ale wynosi ponad 90%.
W zdecydowanej większości wywiązuję się z tego co sobie postanowiłem i obiecałem, że zrobię.
Ludzie odpuszczają przy dużych rzeczach, dlatego że zbyt często odpuszczają przy małych rzeczach. Te małe potknięcia powodują, że potykamy się przy dużych wyzwaniach.
Jednym z powodów jest to, że jesteśmy zbyt litościwi dla siebie.
Zbyt lekko i łatwo tolerujemy swoje słabości, zamiast być bardziej bezwzględnym i wymagającym.
Jest początek roku i wiele osób chce coś zmienić w swoim życiu.
Jak zdarzy Ci się jakaś chwila próby, to zadaj sobie pytanie:
"Czy ja fizycznie nie jestem w stanie tego zrobić, czy tylko mi się nie chce?"