Wymówki są nieodłączną częścią naszego życia. Nie ma chyba osoby, która z tym rodzajem problemu się nie boryka…
Pomijając aspekt z czego one wynikają, bo powodów może być wiele.
Od starych nawyków, które obecnie zmieniamy, poprzez brak pewności siebie, niskie poczucie wartości i skuteczności…
No ale jak sobie z wymówkami i autosabotażem radzić?
Za każdym razem, gdy pojawia się w naszej głowie wymówka- zazwyczaj jest to jakiś powód lub wytłumaczenie, jakie używa nasz umysł, czy też nasz wewnętrzny głos, który nam to podpowiada. A nikt tak dobrze, nie zna nas jak my sami. Ten wewnętrzny głos doskonale wie jakich argumentów używać, żeby nas odciągnąć od wykonania rzeczy.
Jednym ze sposobów jest użycie tej samej argumentacji do ZROBIENIA czynności.
Czyli na przykład zamiast:
1. Nie pójdę biegać, bo mi się nie chce.
Pójdę biegać, bo mi się nie chce. - (Żeby pokazać sobie, kto tutaj rządzi)
2. Nie zrobię tego, bo nie umiem.
Nie umiem, dlatego to zrobię. (Żeby się czegoś nauczyć)
3. Nie zrobię tego, bo będą się ze mnie śmiać.
Będą się ze mnie śmiać, dlatego to zrobię. (Żeby udowodnić, że się mylą)
Przykładów można by mnożyć, ale schemat jest bardzo prosty.
Chodzi o przeramowanie z powodu do NIE ROBIENIA,
w powód do ZROBIENIA.
A Wy jak radzicie sobie z wymówkami i autosabotażem?