W życiu, jak i w sporcie, zdarzają się momenty, kiedy wszystko idzie w przeciwną stronę. Czasem masz wrażenie, że walczysz z wiatrem i nie ma szans, by osiągnąć to, co zaplanowałeś. Jak radzić sobie w takich chwilach?
Z mojego doświadczenia, jakie zdobyłem i cały czas zdobywam podczas ultramaratonów, ale nie tylko, bo i w życiu codziennym zdarzają się trudne sytuacje, którym trzeba stawiać czoła.
Najlepiej jest wtedy:
1. Skupić się na najbliższym kroku.
Zamiast myśleć o całej drodze, jaka jest jeszcze przed nami, skoncentruj się na jednym małym zadaniu. Duże zadanie, duże wyzwanie najlepiej jest podzielić na kilka mniejszych (jak to mowią "Słonia najlepiej zjeść po kawałku"

)
W biegach ultramaratońskich, kiedy czuję się zmęczony, myślenie o kilometrach, które jeszcze mam przed sobą, może przytłoczyć. Zamiast tego, skupiam się na dotarciu do najbliższego punktu, do najbliższego drzewa, wzniesienia albo najbliższego punktu regeneracyjnego. Dzielę to co długie, na krótsze, mniejsze odcinki i czerpię satysfakcję z ich pokonania.
Tak samo jest w życiu — nie musisz widzieć całego rozwiązania, wystarczy mały krok naprzód.
Nie da się rozwiązać wszystkich problemów na raz!
2. Przedefiniuj cel — nadaj nowy sens.
Czasem w trudnych momentach musimy zmienić nasze cele. Jeśli nie możesz dojść tam, gdzie zaplanowałeś, to zamiast się poddawać, spróbuj zmienić perspektywę. Może celem nie będzie zrobienia życiówki na biegu, ale przejście do marszu albo nie zejście z trasy?
Czasami rzeczywistość odbiega od naszych oczekiwań i ambicji, zamiast poddawania się w tego typu sytuacjach, warto w nich dostrzec pozytywny aspekt, może jakąś lekcję z tej sytyacji jesteśmy w stanie wyciągnąć. Warto o tym pamiętać.
Zamiast skoncentrować się na osiągnięciu „idealnego” rezultatu, skup się na treningu wytrwałości w drodze do celu.
3. Akceptuj dyskomfort jako część procesu.
W trudnych momentach ważne jest, by zaakceptować, że dyskomfort jest naturalną częścią drogi. Zimno, ból, zmęczenie — to tylko etap. Oczekiwanie od życia, żeby było łatwe, lekkie, przyjemne, pozbawione bólu i cierpienia, jest czymś niedorzecznym.
To są nieodłączne składowe życia, tak samo jak radość, szczęście i zadowolenie.
Bez tych trudnych momentów nie umielibyśmy docenić tych miłych i radosnych.
4. Zmieniaj myśli: zamiast „nie dam rady”, myśl „jeszcze trochę”.
Czasem jedyną rzeczą, którą musisz zrobić, to zmienić sposób myślenia. Gdy czujesz, że nie masz siły, zamiast mówić sobie, że „to koniec”, po prostu powiedz sobie: „Jeszcze trochę. Mogę zrobić jeden krok więcej”. Każdy mały krok przybliża cię do mety.
Mózg żeby cię uchronić od dalszego cierpienia, będzie ci podsyłał myśli na zasadzie: "już nie dasz rady, odpuść sobie, to za trudne".
Jego celem jest ciebie chronić, jego celem jest przetrwanie, a nie twój rozwój i spełnianie ambicji.
Użyj wtedy swojego umysłu, żeby zmienić narrację w głowie.
5. Szukaj wsparcia, ale weź odpowiedzialność za swoje decyzje.
Wsparcie od innych jest ważne i może być pomocne w wielu naszych codziennych sytuacjach.
Bo jedno jest pewne: ludzkość trwa od tysięcy lat i idę o zakład, że problem z jakim się obecnie borykamy, już kogoś spotkał. Istnieje rozwiązanie naszego problemu, nie bójmy się go szukać i wyciągać rękę po pomoc.
Pamiętając, że to Ty decydujesz, czy poddasz się, czy pójdziesz dalej.
Wiedz o tym, że nie ma jednoznacznych dróg do sukcesu. Czasami droga „pod górę” jest najtrudniejsza, ale również najbardziej wartościowa. To w takich chwilach sprawdzamy, na co naprawdę nas stać.
A Ty? Jak radzisz sobie, kiedy napotykasz trudności?
Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzach!