9 Nocny Wrocław Półmaraton już za mną. (Coś w rodzaju wspomnień)
Mam za sobą już kilka półmaratonów, ale były to górskie biegi, crossowe albo z przeszkodami. Wrocławski półmaraton jest moim pierwszym oficjalnym ulicznym biegiem na tym dystansie.
Jaki był mój cel?
A wymyśliłem sobie, że chcę to zrobić w czasie 1h i 40min, kilku osobom nawet o tym ambitnym celu powiedziałem
Wyliczyłem sobie zatem tempo z jakim muszę biec 4:44min/km i się jego trzymałem
Proste nie?
Trzymając się swoich założeń, jedząc żele, pamiętając o nawadnianiu i aplikując 2 shoty magnezu, biegłem spokojnie do 18km.
Po tym dystansie czułem lekkie zmęczenie i delikatny zjazd energetyczny.
Na 19km zaczęły pojawiać się pierwsze skurcze w łydkach, no ale nie mogłem w tym momencie odpuszczać czy zwalniać…
Po 20km mogłem jedynie przyspieszyć żeby dowieść wymarzony czas na metę
Finiszowałem z czasem 1:39:42
Doping kibiców bezcenny, a Wrocław nocą
To był pierwszy z biegów, w którym miałem okazję ŚWIADOMEGO sprawdzenia swojego MENTALU.
„Jak chcesz coś osiągnąć to nie skupiaj się na przeszkodach po drodze, tylko na celu jaki chcesz osiągnąć.