22 czerwca ukończyłem kolejny bieg ultra w tym roku – Supermaraton Gór Stołowych. Dystans 55 km, przewyższenia +/- 2500 m. Mój czas na mecie to 8h 28min. 🏃♂️⏱️
Choć cieszę się z samego ukończenia biegu, to z uzyskanego rezultatu już mniej. Wiem, na co mnie stać, i to nie był mój najlepszy dzień. Ale jako trener mentalny wiem też jedno: niepowodzenie to tylko dane, które trzeba przeanalizować.
Jak wyciągać konstruktywne wnioski, gdy wynik nie satysfakcjonuje? Oto moje podejście:
1. Zasada 24 godzin
Sukcesy świętujemy, a porażki opłakujemy maksymalnie przez 24 godziny. Tylko tyle. Potem trzeba wrócić do pracy i robić swoje. Emocje są złym doradcą – jeśli poszło dobrze, kontynuuj plan. Jeśli poszło nie po Twojej myśli – dokonaj zmian, zamiast tracić energię na rozpamiętywanie.
2. Analizuj tylko to, na co masz wpływ
Nie trać czasu na narzekanie na pogodę czy profil trasy. Skup się na konkretach:
- Trening: Czy objętość i intensywność były odpowiednie? Nie trenuję za mało lub… za dużo?
- Regeneracja: Na jakim jest poziomie? Czy dbam o sen? Czy organizm miał szansę na superkompensację, czy wszedłem w bieg w stanie przetrenowania?
- Paliwo: Jak wygląda moja dieta i jakość jedzenia? Czy dostarczam organizmowi to, czego potrzebuje do ekstremalnego wysiłku?
- Suplementacja: Czy dbam o mikroelementy na co dzień, a nie tylko od święta?
3. Znajdź w tym swoje „GOOD”
Jocko Willink zawsze mówi: „GOOD”. W każdej, nawet najgorszej sytuacji, kryje się lekcja.
- Nie wyszło? Dobrze. Mam okazję sprawdzić błędy w przygotowaniach.
- Czułem brak mocy? Dobrze. To sygnał, by przyjrzeć się regeneracji.
Wyciągnięcie pozytywnej lekcji teraz pozwoli Ci uniknąć znacznie poważniejszych i kosztowniejszych błędów w przyszłości. Ja już wiem, co robię – w najbliższym czasie kładę większy nacisk na intensywność treningu i jakość regeneracji.
A jak Ty radzisz sobie z analizą swoich „słabszych” dni? Potrafisz znaleźć w nich swoje „GOOD”?
#mental #mentalność #rozwój #bieganie #motywacja #inspiracja #świadomość #bieganieultra #rakmental
