Wszystkie moje sportowe przedsięwzięcia i projekty, oprócz tego, że są realizacją moich sportowych marzeń i ambicji, są dla mnie również doskonaym poligonem doświadczanym dla:
– różnych modeli mentalnych jakie warto w życiu stosować i nimi się kierować, nie tyko w kontekście uprawiania sportu, ale biznesu, relacji, życia zawodowego czy prywatnego
– sprawdzenia swojego charakteru w trudnych i wymagających warunkach
– oraz weryfikacji swoich standardów
Backyard Ultra na Warmii był moim 3 biegiem w tej formule, do tej pory biegłem w Dąbrowie Górniczej we wrzesniu 2025 (wybiegałem 27 pęli,181km) i w tym roku w styczniu w Jabłonnej (formuła 24h, 161km = 100mil).
Jadąc na Warmię jechałem z jasnym celem, z chęcią wygranej i dostaniem się na drużynowe mistrzostwa świata w USA, które odbędą się w październiku.
Czy ten cel się udał? Dowiesz się ogądając odcinek ![]()
Ktoś mógłby spytać, jak możesz mierzyć tak wysoko, skoro nie przebiegłeś wcześniej więcej niż 27 pęti…
Odpowiedź jest prosta: Żeby sięgnąć gwiazd, trzeba mierzyć wysoko w niebo ![]()
Każde wydarzenie czegoś nas uczy, z każdej sytuacji należy wyciągac wnioski i dokonywać poprawek i korekt w drodze do celu.
Wszystkie sytuacje uczą nas czegoś o sobie, a to jest najważniejsze.
Każdy musi przejść swoją drogę, aby dojść na swój szczyt.
Dla każdego ta droga może się różnić, bo nie ma jednej uniwersalnej recepty na sukces. To co u kogoś się sprawdziło, nie znaczy, że sprawdzi się u Ciebie czy u mnie.
To, że ktoś coś zrobił w pewien sposób nie znaczy, że TO wyjdzie za każdym razem tak samo.
Zmiennych w życiu bywa wiele i to jest też na swój sposób piękne, bo zrównuje trochę szansę i daje nadzieję, że gdy będziesz walczyć do końca to też możesz odnieść sukces.
Datego uważam, że ROBIENIE jest najlepszą DROGĄ.
Drogą poprzez zdobywanie własnego doświadczenia.
Oraz drogą pozwalającą poznać siebie.
Na papierze przed Backyardem, najlepszy był Japończyk imieniem Michi, którego PR wynosi 94 pętle.
A wygrał Polak, Piotr który ustanowił swój rekord 53 okrążenia i zgarnął zaproszenie na drużynowe MŚ.
Walka do końca popłaca, nie poddawanie się popłaca.
Niemal w każdym aspekcie.
